
Edukacja
- 22 kwietnia 2007
- wyświetleń: 2174
70-lecie goczałkowickiego przedszkola
Poważny i surowy przedwojenny świat dorosłych nie był dziecku za bardzo przyjazny. Na każdym kroku było strofowane. I do tego od najmłodszych lat miało obowiązki: a to pasanie gęsi, a to opieka nad młodszym rodzeństwem. Dopiero w przedszkolu dziecko mogło być dzieckiem.
- To był zupełnie inny świat: zabawa, radość, serdeczność... - wspomina Kazimierz Furczyk z pierwszego rocznika przedszkolaków goczałkowickich. 70 lat temu, w roku 1937, był sześciolatkiem, którego mama przyprowadziła do nowo otwartego przedszkola przy szkole podstawowej. Rok nieobowiązkowego przedszkola przed prawdziwą szkołą miał pomóc dzieciom w integracji i oswojeniu się z nową sytuacją. Zajęcia zaczynały się o ósmej i trwały do trzynastej. Dzieci dostawały jeden posiłek: kubek gorącego mleka i małą, suchą bułkę, choć - jak mówi pan Kazimierz - chętnie zjadłoby się dużą. Dzień wypełniały zabawy oraz nauka piosenek, wierszyków i tańców.
- Zabawek nie było żadnych, natomiast pamiętam mnóstwo plasteliny, z której toczyliśmy wałeczki - wspomina pan Kazimierz, który po szkole skończył prawo na Uniwersytecie Śląskim, a na emeryturę odszedł jako księgowy.
Pierwszymi przedszkolakami opiekowała się ciepła i zawsze uśmiechnięta pani Wojaczek, którą dzieci uwielbiały. - Jak się ktoś z kimś pobił, to przytulała obu i zachęcała do zgody, do przeprosin - opowiada. - Była taka inna od ówczesnego otoczenia. Wszyscy mówili o niej "nasza pani".
Więcej czytaj w Dzienniku Zachodnim.
- Zabawek nie było żadnych, natomiast pamiętam mnóstwo plasteliny, z której toczyliśmy wałeczki - wspomina pan Kazimierz, który po szkole skończył prawo na Uniwersytecie Śląskim, a na emeryturę odszedł jako księgowy.
Pierwszymi przedszkolakami opiekowała się ciepła i zawsze uśmiechnięta pani Wojaczek, którą dzieci uwielbiały. - Jak się ktoś z kimś pobił, to przytulała obu i zachęcała do zgody, do przeprosin - opowiada. - Była taka inna od ówczesnego otoczenia. Wszyscy mówili o niej "nasza pani".
Więcej czytaj w Dzienniku Zachodnim.
Publiczne Przedszkole nr 1 w Goczałkowicach-Zdroju
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Publiczne Przedszkole nr 1 w Goczałkowicach-Zdroju" podaj

Nowa dyrektor Publicznego Przedszkola nr 1 w Goczałkowicach-Zdroju

Za namiKonkurs na stanowisko dyrektora Publicznego Przedszkola nr 1 w Goczałkowicach-Zdroju

Nauczycielka przedszkola z awansem zawodowym

Powierzenie stanowiska dyrektora przedszkola nr 1

Goczałkowice: wieloletnia dyrektor przechodzi na emeryturę

Jak Goczałkowickie placówki przygotowały się na nowy rok szkolny
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.