Gorące tematy

  • 23 listopada 2007
  • wyświetleń: 14416

Pielęgniarki strajkują! Trwa protest!

Pielęgniarki pracujące w pszczyńskim Szpitalu Powiatowym około 12.00 wyszły w piątek na ulice miasta. Eskortowane przez policję przeszły ulicami Korfantego i Kościuszki w kierunku Starostwa Powiatowego. Pielęgniarki domagają się wzrostu wynagrodzenia.

Pielęgniarki strajkują! Trwa protest!


To kolejny strajk w pszczyńskim szpitalu. Wcześniej strajkowali lekarze, którzy w ten sposób wywalczyli sobie podwyżkę płac.

new / pless.pl

-----------------------------------

Informacja z dnia 23 listopada 2007 roku:

Pielęgniarki ze Szpitala Powiatowego domagają się podwyżki płac. Jeśli ich żądania nie zostaną spełnione, mogą nawet odejść od łóżek pacjentów.

- Najniższa pensja brutto wynosi u nas obecnie 1.326 złotych, najwyższa - 2.300. Po odliczeniu podatku i składek z tej najwyższej zostaje 1500-1600 zł, o najniższej lepiej nie mówić. Na Zachodzie koleżanki zarabiają 7.000-8.000 w przeliczeniu na złotówki. My o takim wynagrodzeniu możemy pomarzyć, co nie znaczy, że będziemy się w dalszym ciągu godzić na to, co dostajemy - mówi Bożena Fajfer, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w pszczyńskim szpitalu.

W pszczyńskiej lecznicy pracuje 228 pielęgniarek i 46 położnych. Kiedy wiosną zaczęła się akcja protestacyjna lekarzy, one wymieniały zarząd, bo tamten był ospały i nie reprezentował ich interesów zgodnie z oczekiwaniami środowiska.

Jednym z pierwszych pism, jakie nadeszły na adres nowego zarządu było pismo wicestarosty Zygmunta Jelenia, w którym poinformował, że "rozumie i podziela oczekiwania lekarzy i pielęgniarek co do konieczności wzrostu wynagrodzeń, a także głębszej reformy służby zdrowia." Jednocześnie w imieniu Zarządu Powiatu zwrócił uwagę na "dość trudną sytuację szpitala, która może doprowadzić do daleko idących konsekwencji co do jego przyszłości". Wyraził także nadzieję, że "zostaną rozważone wszystkie uwarunkowania, aby wszystkie strony obecnego konfliktu znalazły rozsądne rozwiązanie. "

Pielęgniarki podzieliły zaniepokojenie starostwa sytuacją w szpitalu, ale przelały też na papier swój żal i zdziwienie, że dopiero w tej trudnej chwili zostały zauważone przez powiat, gdyż dotychczas starostwo jako organ założycielski szpitala nie dostrzegało ich problemów. Zwróciły uwagę, że owe "daleko idące konsekwencje" mogą spowodować nie tylko trudną sytuację szpitala, ale i Zarządu Powiatu gdyby nie powiodły się mediacje z dyrekcją i doszło do strajku.

-Starostwo nas ignoruje. Kiedy próbujemy się umówić na rozmowy słyszymy, że pan starosta jest zajęty. Jakoś kłóci się to z jego przeprosinami, jakich doczekałyśmy się na posiedzeniu Rady Społecznej ZOZ-u i deklaracją, że to się zmieni - dodaje Fajfer.

W połowie czerwca ZZPiP wszczęły spór zbiorowy z dyrekcją, żądając od 1 stycznia 2008 minimalnego wynagrodzenia dla pielęgniarki (bez dodatków) w wysokości 3 tys. zł. Jeżeli zaś ZOZ otrzyma dodatkowe pieniądze na wzrost wynagrodzeń już w tym roku, wprowadzenia podwyżek z marszu.

Więcej czytaj w Dzienniku Zachodnim.

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.