Sport

  • 10 marca 2009
  • wyświetleń: 2508

LF: Coraz bliżej rozstrzygnięcia…

W kobiecy weekend, czyli 7 i 8 marca na halach sportowych w Pszczynie i Suszcu nie zabrakło emocji związanych z Ligą Futsalu Pszczyna-Suszec. Choć tym razem Panie wystąpiły jedynie w roli widzów, z pewnością mogły być zadowolone z postawy swoich „man-ów” ;-)

LF: Coraz bliżej rozstrzygnięcia…
Walka w Pszczynie i Suszcu pomału zbliża się do finału



I LIGA
Sobotnią pszczyńską odsłonę ligowych zmagań storpedował nieco turniej tenisa stołowego. W związku z dość nieoczekiwanym przedłużeniem się rywalizacji przy stołach konieczne było przełożenie pierwszego spotkania zaplanowanego na sobotnie popołudnie, zaś kolejne rozpoczęło się z kilkunastominutowym poślizgiem.

Tak więc niezwykle interesująco zapowiadające się spotkanie Ełki Team z Sportowym Zespołem Dopieralskiego odbędzie się dopiero w środę 11 marca o godzinie 21.00 pod dachem hali POSiR-u w Pszczynie. Już teraz serdecznie zapraszamy.

Zatem podsumowanie piłkarskiego weekendu rozpoczniemy od spotkania Pawłowic z pszczyńskim Cadi-Carem. Faworytem tego spotkania z pewnością byli goście, którzy walczą o mistrzostwo, zaś piątka z Pszczyny nie może jakoś odnaleźć formy z poprzedniego sezonu.
Praktycznie już pierwsza akcja meczu dała prowadzenie ekipie z Pawłowic, która dzięki temu mogła spokojnie prowadzić grę. Mimo to do przerwy mimo straty drugiego gola „samchodziarze” jeszcze dość dobrze się trzymali. Prawdziwy dramat nadszedł w drugiej odsłonie. Wystarczyło bowiem 100 sekund, aby praktycznie prysły marzenia Cadi-Caru o dobrym wyniku w tym meczu.
Choć w 23 minucie Grygier jeszcze poderwał swoich kolegów do ataku to po pół godzinie gry, kibice mogli się już zastanawiać czy będzie wynik dwucyfrowy. W ostatnich minutach rywale z Pawłowic spuścili jednak nieco z tonu i gra pszczyńskiej piątki wyglądała nieco lepiej, mimo to końcowy wynik jest wyraźnym świadectwem, która drużyna była lepsza tego wieczoru.

Mieszko na swoim meczu ostatniej szansy pojawił się zmobilizowany w dość licznym składzie. Jakież było zatem zdziwienie kiedy okazało się, że rywale nie dotarli na mecz. Ekipa z Kryr, która straciła już szanse na utrzymanie się w pierwszej lidze po raz drugi w tym sezonie sprawiła niemiłą niespodziankę. Czy to zatem koniec tej drużyny w ligowych rozgrywkach? Jeśli w niedzielę kryrzanie nie zjawią się na swój ostatni mecz pożegnają się nie tylko z pierwszą ligą ale także z całymi rozgrywkami na nieco dłużej.
Pszczyńska piątka dodała zatem do swojego konta cenne trzy punkty, choć na twarzach „książęcych” trudno było znaleźć zadowolenie z łatwych punktów.

Hitem sobotniego wieczoru miało być spotkanie dwóch walczących o medale drużyn. Kopalniana ekipa Pniówka dotarła na mecz w dość skromnym i nieco przemeblowanym składem, czym znacznie ułatwiła zadanie rywalom. All Starsi stawili się zaś najmocniejszą swoją ekipą.
Mecz jednak swoim poziomem rozczarował. Szczególnie pierwsze dwadzieścia minut przypominało bardziej piłkarskie szachy. W tej części gry oglądaliśmy zaledwie jedno trafienie autorstwa Artura Hermana.
Mecz ożywił się dopiero po 25 minutach gry, kiedy obrońcy mistrzowskiego tytułu prowadzili trzema golami. Wtedy też nie mający już nic do stracenia gracze z Pawłowic ruszyli śmiało do przodu i przyznać trzeba, że ekipa KWK nie była wcale dużo słabsza od swoich rywali, lecz w podbramkowych sytuacjach brakowało jej wyraźnie szczęścia. Ostatecznie All Starsi wygrali, a sytuacja Pniówka zmieniła się o 180 stopni. Niezwykle wyrównana walka w pierwszej lidze sprawiła, że jeszcze przed meczem będąca kandydatem do medalu piątka KWK, po jego zakończeniu bardziej musiała się skupić na utrzymaniu w szeregach pierwszoligowców.

Meczem, który kończył zmagania w sobotni wieczór na hali w Pszczynie było spotkanie dwóch drużyn, które przed siódmą serią gier broniły się przed spadkiem – Profi M-Tec i Innym Zespołem. Obie drużyny pojawiły się w bardzo silnych składach, ale bardziej zmotywowania i co chyba ważniejsze w wyższej dyspozycji są obecnie zawodnicy z Profi. Już po 10 minutach futsalowcy z Pszczyny prowadzili dwoma bramkami. Czechowicom przebudziły się tuż przed przerwą lecz udało się odpowiedzieć tylko jednym trafieniem. Losy meczu na dobre rozstrzygnęly się po przerwie. Znacznie lepszą skutecznością popisali się zawodnicy z pszczyńskiej piątki, którzy wręcz rozbili swoich kolegów z za Wisły, czym zapewnili sobie utrzymania, a nawet wciąż mają realne szanse na medal.

Po sobotnim niepowodzeniach w niedzielne przedpołudnie w meczu ostatniej szansy na parkiet w Suszcu wybiegły drużyny Innego Zespołu i KWK. Pawłowicka piątka znowu nie pojawiła się w swoim optymalnym składzie, choć już w pierwszych sekundach objęła prowadzenie. Po 10 minutach to jednak w znacznie lepszych humorach byli gracze z Czechowic, którzy nie dość, że objęli dwubramkowe prowadzenie to od 9 minuty grali z przewagą jednego zawodnika (bramkarz z Pniówka otrzymał czerwoną kartkę za interwencję ręką po za polem karnym).
Od tego momentu oglądaliśmy bardzo zacięty mecz. Do przerwy Inny Zespół bardzo udanie trzymał na dystans rywali. Kiedy jednak drużyny zmieniły się bramkami, kawał dobrej piłki pokazali piłkarze KWK. Grając bez zmiany w ataku wyglądali naprawdę bardzo dobrze. Konieczność „gonienia” wyniku przez graczy z Pniówka sprawiła, że Inny Zespół przez ponad półgodziny udanie kontrował rywali i miał niemal wygraną na tacy. Znakomita gra w ofensywie pawłowickiej ekipy sprawiła jednak, że ostatecznie gracze KWK przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść i zapewnili sobie utrzymanie w lidze. Dla obu drużyn było to pożegnanie z ligowymi zmaganiami. Inny Zespół mimo porażki, zachował jednak bardzo realne szanse na pozostanie w pierwszej lidze lecz musi poczekać jeszcze na rozstrzygnięcia w ostatnich meczach.

Wyniki VII kolejki I ligi – hala w Pszczynie
sobota, 7 marca 2009
Pawłowice – Cadi-Car 8:2 (2:0)
Kryry – Mieszko 0:5 w.o.
KWK Pniówek – All Stars Reaktywacja 2:4 (0:1)
Profi M-Tec Futsal – Inny Zespół 9:2 (2:1)

Wynik IX kolejki I ligi – hala w Suszcu
– mecz rozegrany awansem

niedziela, 8 marca 2009
Inny Zespół – KWK Pniówek 8:10 (5:3)

Szczegóły spotkań VII kolejki na stronie: http://www.posir.pszczyna.pl/?page=article&pid=831 class=dodaj target=_blank>http://www.posir.pszczyna.pl.


II LIGA
Wyjątkowo skromnie było tym razem w drugiej lidze, w której zaplanowana i rozegrano w ten weekend zaledwie jedno spotkanie (inny mecz tej serii gier rozegrany został przed tygodniem awansem, zaś pozostałe trzy spotkania zaliczone zostały do klasyfikacji z fazy grupowej ligi futsalu).

Mecz Bluesów z Japibudem było jednak niezwykle interesującym spotkaniem, wszak obie ekipy walczą o przepustkę do pierwszej ligi. Piątka z Żory wyraźnie zaskoczyła swoją postawą rywali i po 7 minutach prowadziła dwoma golami. Budowlańcy z Piasku nie załamali się jednak i po 10 minutach był remis. Niespełna 60 sekund przed zakończeniem pierwszych dwudziestu minut Japibud wyszedł po raz pierwszy na prowadzenie. Kiedy wszyscy odliczali już sekundy do zmiany stron padł gol, który śmiało mógłby kandydować do bramki sezonu. Zagrana przez bramkarza przez całe boisko piłka trafiła na trzeci metr, a tam Sławomir Sęk stojąc tyłem do bramki uderzył z powietrza piłkę piętą! I futbolówka wpadła do bramki obok zaskoczonego Pietryji.
To jednak prawie wszystko na co było stać ekipę Bluesów w niedzielne przedpołudnie. Po zmianie stron swoje warunki gry narzuciła ekipa z Piasku i wypunktowała rywali. Tym samym Japibud zapewnił sobie bilet do najwyższej klasy rozgrywkowej amatorskiej ligi futsalu.

Wyniki VII kolejki II ligi – hala w Suszcu
niedziela, 8 marca 2009
The Blues – Japibud 4:8 (3:3)

niedziela, 1 marca 2009
Belfer Team – Eurobud 1:6 (1:1)

mecze rozegrane w fazie grupowej
Suszec – Gardawice 7:2 (2:2)
ATS Jakub – Sew-Met 6:4 (2:2)
Czwórkowicze – GKS Futsal 3:0 (1:0)

Strzelcy goli i kartkowicze sobotnich spotkań na stronie: http://www.posir.pszczyna.pl/?page=article&pid=819 class=dodaj target=_blank>http://www.posir.pszczyna.pl.


III LIGA
Wesoła miało być w niedzielne popołudnie w trzeciej lidze ligi futsalu, gdzie miały się zaprezentować wszystkie drużyny występujące na tym szczeblu rozgrywek. Niektóre zespoły najwyraźniej jednak zapomniały na czym polega zabawa w tych rozgrywkach. Bo jeśli ktoś nie potrafi się bawić razem, to chyba lepiej jeśli nie będzie zabierał miejsca innym drużynom, które chętnie wezmą udział w rozgrywkach.
Mowa tu oczywiście o drużynach, które „lekką ręką” oddają kolejne spotkania walkowerami. Tym razem po raz drugi uczyniły to zespoły z Mizerowa i Radostowic.
Pewno jest jedno. Tegoroczne rozgrywki są wyjątkowe bo prócz grup mamy rywalizację już w ligach, a dodatkowo wyeliminowane zostaną drużyny, które grać nie chcą, i na zabawę w pszczyńsko-suszeckiej lidze futsalu wkrótce będą mogły już tylko popatrzeć z boku.

Drużyną, której przyszłość w lidze futsalu wisi na włosku jest także Ben-Gaz. Tym razem ekipa z Piasku przyjechała na swój mecz i choć przybyła w skromnym pięcioosobowym składzie w pierwszych dwudziestu minutach zaprezentowała się całkiem dobrze. Rywale z Gardawic mimo licznej ławki długo nie mogli znaleźć sposobu na bramkarza z Piasku. A Ben-Gaz grał nonszalancko, bawił się piłką i seryjnie marnował 100% sytuacje. Prawdę pisząc zawodnicy, którzy mają papiery na grę w naszej amatorskiej pierwszej lidze „pękli” dopiero po zmianie stron. Wówczas Joga Bonito zdobyła szybkie trzy gole i objęła prowadzenie. Ben-Gaz wciąż próbował zdobywać bramki efektownie co zemściło się w ostatnich 10 minutach. Wówczas team z Gardawic nie miał już praktycznie większych problemów ze zdobywaniem kolejnych bramek, gdyż rywale grali już praktycznie bez obrony, a końcowy rezultat mówi chyba sam za siebie.

Do sporej niespodzianki doszło w spotkaniu dwóch pszczyńskich piątek. Niepokonani na trzecioligowym froncie gracze Relaksu, którzy przed tygodniem zapewnili sobie awans do II ligi podejmowali ekipę Undergeasosexoholiców. Ekipa Roberta Sęka nieoczekiwanie w 5 minucie objela prowadzenie. Team Katon grał spokojnie… może nawet zbyt spokojnie i po kwadransie został zaskoczony po raz drugi, kiedy szybka kontrę zakończył golem Rejowicz.
Sytuacja zmieniła się dopiero w drugiej odsłonie. Relaks z trudem ale doprowadził do wyrównania (zresztą z małą pomocą rywali – zdobyli bramkę samobójczą), lecz wciąż miał spore problemy z konstruowaniem akcji ofensywnych. Undergraso nie rozgrywali może wybitnego meczu, ale wykazywali zdecydowanie więcej chęci do gry, za co wynagrodzeni zostali w końcowych minutach.
Gracze Relaksu, próbowali jeszcze zmienić losy meczu i wycofali bramkarza. To okazało się jednak zgubne, gdyż czwartego gola zdobyła ekipa Undergrasosexoholiców i nieoczekiwanie wygrała z bądź co bądź już drugoligowcem.

Po tym spotkaniu nastąpiła dłuższa przerwa w rozgrywkach. Jak już wspominaliśmy wcześniej na mecz z Szybkimi Bananami nie dotarli gracze z Mizerowa. A jest czego, żałować, gdyż miało to być spotkanie na szczycie trzeciej ligi (Sz.B.- drugi zespół – Mizerów trzeci). Postawa mizerowanian może dziwić szczególnie, gdyż w przypadku wygranej w niedzielnym meczu wciąż mieli szanse awansu, a tak pozbawili tej szansy zarówno siebie jak i team Trójcy, która nie zdoła już wskoczyć do pierwszej dwójki premiowanej awansem.

Na drugi z rzędu mecz nie dotarli także gracze z Josieńca. W trakcie rozgrywek wydawało się, że ekipa z Radostowic traktuje grę w lidze jako etap przygotowań do rundy rewanżowej na dużych boiskach, toteż jeśli trenerzy i zawodnicy nie chcą aby była to jedynie jednosezonowa przygoda z Ligą Futsalu na więcej „niemiłych prezentów” pozwolić już sobie nie mogą. Pszczyńska Trójca z pewnością byłaby bardziej zadowolona, gdyby trzy punkty zdobyła na parkiecie .

Rywalizację w trzeciej lidze zakończył pojedynek Rybówki z Piaskową. Mecz rozpoczął się po myśli klubu sportowego z Orzesza, który po 7 minutach prowadził już dwoma golami. Młodzi gracze z Piaskowej zaprezentowali jednak niezwykle skuteczną grę w kończowych fragmentach pierwszej części gry i doprowadzili do wyrównania. Remis nie utrzymał się długo na tablicy wyników, gdyż tuz po zmianie stron najlepszy strzelec trzeciej ligi w 60 sekund praktycznie odebrał nadzieją gospodarzom na korzystny rezultat. Do końcowej syreny Rybówka kontrolowała już przebieg spotkania i wygrała pewnie.

Wyniki VII kolejki I ligi – hala w Suszcu
niedziela, 8 marca 2009
Ben-Gaz – Joga Bonito Squad 2:11 (2:0)
Undergrasosexoholics – Relaks Katon Pub 4:2 (2:0)
Mizerów – Szybkie Banany 0:5 w.o.
Radostowice - Trójca 0:5 w.o.
KS Rybówka - FC Piaskowa 6:2 (2:2)

Więcej o spotkaniach VII kolejki trzeciej ligi na stronie: http://www.posir.pszczyna.pl/?page=article&pid=832 class=dodaj target=_blank>http://www.posir.pszczyna.pl.

14 i 15 marca rozegrane zostaną zaś dwie ostatnie kolejki we wszystkich trzech ligach. Na halach w Pszczynie i Suszcu poznamy nie tylko mistrza i medalistów sezonu 2008/2009 ale także które drużyny, uzyskają prawo gry w wyższej klasie rozgrywkowej, a które występować będą w niższych ligach.
Szczegółowy plan tego niezwykle interesującego weekendu na stronie: http://www.hala-suszec.pl/index.html?id=65357&location=f&msg=1&lang_id=PL class=dodaj target=_blank>http://www.hala-suszec.pl.

Uwaga! Do niedzieli 15 marca przyjmowane są także zgłoszenia ligowych drużyn, które rywalizować chcą w Pucharze Ligi. Zgłoszeń należy dokonać u sędziego stolikowego w czasie trwania ligowych spotkań w najbliższą sobotę lub niedzielę.
Pucharowe rozgrywki odbędą się w sobotę i niedzielę 21-22 marca tradycyjnie na koniec ligowego sezonu na hali sportowej w Suszcu. A po zmaganiach nagrodzeni zostaną najlepsi futsalowcy mijającego sezonu halowego.

Już dziś serdecznie ZAPRASZAMY!

Andzejek

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.